Nowe Szaty Polskiego Króla Atlasu

Jak ubrany był Radek Gołębiewski na jednym z najtrudniejszych wyścigów gravelowych świata?

3 miejsce Radka w Atlas Mountain Race nie jest historią o odzieży. Dotyczy raczej wytrzymałości, charakteru i decyzji podejmowanych przez ridera wtedy, gdy zmęczenie zaczyna przejmować kontrolę. W takim wyścigu sprzęt ma jedno zadanie – nie przeszkadzać podczas wielogodzinnej próby. Projektujemy nasze ciuchy właśnie z tą myślą. Dlatego cholernie cieszy nas, kiedy moga towarzyszyć Ultrasom w drodze na podium! 🙂

Od początku: Czym jest Atlas Mountain Race

Atlas Mountain Race należy do najbardziej wymagających wyścigów ultra-gravelowych na świecie. Trasa liczy ponad 1400 kilometrów i prowadzi przez góry Atlasu oraz pustynne odcinki Maroka. Charakter wyścigu sprawia, że wszystko, co zawodnik zabiera na start, musi działać przez wiele dób w zmiennych warunkach.

Kluczowe są ciągłość jazdy i stabilne tempo. Sprzęt nie może generować dodatkowych decyzji ani problemów do rozwiązania w trakcie trasy. Każda drobna niedoskonałość potrafi wracać po kilkudziesięciu/kilkuset kilometrach, często w najmniej odpowiednim momencie.

Kim jest Radosław Gołębiewski?

Radosław Gołębiewski od lat koncentruje się na najdłuższych i najbardziej wymagających formatach kolarskiego ultra. Dystanse liczone w tysiącach kilometrów oraz jazda rozciągnięta na wiele dób są dla niego naturalnym środowiskiem rywalizacji.

Swoją wytrzymałość budował w długich, samotnych przejazdach oraz bikepackingowych wyścigach, gdzie realną wartość sprzętu poznajemy dopiero po pierwszej nieprzespanej nocy. W takich warunkach liczy się przewidywalność i powtarzalność działania.

Podczas tegorocznej edycji Atlas Mountain Race Radek zajął 3. miejsce, jadąc równo i konsekwentnie od startu do mety.

Warunki. Idealny – ekstremalny test dla producenta ciuchów kolarskich.

Tegoroczna edycja AMR zapisała się jako jedna z trudniejszych pod względem pogody. Duże różnice temperatur między dniem a nocą, silny wiatr, opady oraz wilgoć połączona z pyłem sprawiały, że komfort zmieniał się z godziny na godzinę.

W takich warunkach nawet drobny element odzieży, który zaczyna uwierać albo przestaje działać zgodnie z założeniami, szybko kumuluje zmęczenie. Z punktu widzenia projektowania odzieży – perfekcyjne warunki, które mówią „sprawdzam”.

Co ubrał Radek na Atlas Mountain Race 2026?

Spodenki. Najbardziej wrażliwa część ultra-garderoby.

Punktem wyjścia były męskie spodenki Ultra Gravel z kieszeniami, znane nam z wcześniejszych długodystansowych testów. W konfiguracji Radka nie zmienialiśmy konstrukcji. Skupiliśmy się na dopasowaniu.

Dodaliśmy tylną kieszeń cargo i pogłębiliśmy kieszenie boczne, żeby ułatwić logistykę jedzenia i drobnego sprzętu. Lekko podnieśliśmy stan, co stabilizowało spodenki podczas wielogodzinnej jazdy. Uszyliśmy je na miarę, żeby wyeliminować punkty ucisku, które przy długim czasie w siodle stają się krytyczne. Dodatkowo, spodnie wyposażyliśmy w dużą kieszeń na pośladkach. Tam Radek trzymał odpadki, opakowania i rzeczy które nie są mu potrzebne, ale w myśl zasady nie może ich wyrzucić.
Do tego dobraliśmy oddychającą wkładkę Grey Concept Comfy, zaprojektowaną z myślą o wielodobowym wysiłku.

W praktyce oznaczało to jedno: po setkach kilometrów spodenki przestały istnieć w głowie zawodnika.

Góra. Organizacja i oddychalność

Bazą była koszulka gravelowa 293 Moss Boss. Dla Radka doposażyliśmy ją w kieszenie cargo umieszczone na piersiach.

Dzięki temu jedzenie i drobne elementy wyposażenia były zawsze pod ręką, a tylna część pleców mniej obciążona. W długim ultra taka zmiana porządkuje rytm jazdy. Mniej sięgania do bagażu oznacza mniej przerw i mniejsze straty czasu.

Warstwa wierzchnia. Reakcja na zmienne warunki

Zestaw uzupełniała hybrydowa kamizelka oparta na konstrukcji V85 oraz warstwy chroniące przed wiatrem i deszczem. Radek używał kamizelkę wyjątkowo często, pierwsze dni dogrzewała przy minusach, ostatniego dnia ochroniła mu szyję przed poparzeniem słonecznym. Ta kamizelka wykonana z membrany transparentnej to produkt który po testach Radka wprowadzamy na stałe.

Wykorzystaliśmy też zpersonalizowaną kurtkę 307 z dodatkowym workiem by ciasno ją spakować. Kurtka odegrała kluczową rolę podczas opadów. Materiał włoski Ittai z membraną EVENT, objęty amerykańskim patentem, z klejonymi szwami. Sama kurtka posiada dwustronny zamek kostkowy o zwiększonej odporności na przenikanie wody. Zależało nam na tym, by wykluczyć wychłodzenie Radka w ekstremalnych warunkach. Dlatego wybraliśmy Membranę gdzie odporność na wodę to 20000 mm, i oddychalność również około 20000gram / 24 H.

Zależało nam na tym, żeby ochrona działała natychmiast, bez dodatkowych decyzji i poprawek w trasie.

Warstwy bazowe i termika

Za stabilizację temperatury odpowiadały:

Te elementy pracowały głównie nocą i na postojach, gdzie organizm najszybciej traci ciepło. Zależało nam nie na „grzaniu”, ale na utrzymaniu równowagi termicznej.

Detale

Zestaw domknęły ochraniacze na buty Airtunel oraz czapeczka kolarska pod kask.

To drobne elementy, ale w długim ultra często decydują o komforcie i ciągłości jazdy. Airtunel – prosta konstrukcja i nie nastawiona na przetarganie w najgorszych warunkach, jednak tu i tak się sprawdziły. Innowacyjny materiał który i chroni i oddycha.

Czapeczka z daszkiem naszej produkcji sprawdza się w każdych warunkach, to dodatkowa warstwa chroniąca, chłonąca pot, zatrzymująca słońce a daszek blokuje deszcz.

CORE i modyfikacje

Przygotowując zestaw dla Radka, nie zmienialiśmy CORE naszych produktów gravelowych. Konstrukcje spodenek, koszulek i warstw ochronnych pozostały takie same jak w wersjach testowanych wcześniej w długodystansowych projektach.

Te rozwiązania sprawdzaliśmy podczas prób obejmujących ponad 10 000 kilometrów jazdy w jednym miesiącu, a także na wyścigach ultra o dystansach 3000 km i więcej, takich jak Race Around Poland oraz Race Across India.

Zmiany, które wprowadziliśmy u Radka, dotyczyły dopasowania i konfiguracji, nie projektowania od zera.

Na koniec

Zawodnik jadący dystans tej długości potrzebuje odzieży, która upraszcza decyzje i ogranicza liczbę zmiennych w trasie. Jeden zestaw musi działać w szerokim zakresie warunków i pozwalać skupić się na jeździe, a nie na zarządzaniu garderobą.

Utrzymanie tempa przekraczającego 13 km/h na dystansie ponad 1400 kilometrów wymaga współpracy wielu elementów. Komfort, termika, oddychalność i niezawodność muszą działać równolegle.

Radek jest ogromnym kozakiem i to on wypracował ten wynik.
Odzież nie wygrywa wyścigów.

Dobrze zaprojektowana odzież funkcyjna ma inne zadanie.
Ma nie przeszkadzać.

Jeśli po kilkuset kilometrach uwaga ridera wciąż skupia się na trasie, a nie na tym, co ma na sobie, jest to dla nas informacja, że ciuchy działają 🙂

Jako polski producent jesteśmy mega dumni, że mogliśmy być częścią takiej przygody!



Szukasz customowej odzieży dopasowanej do własnych wyzwań?
Skontaktuj się z nami porozmawiamy o konfiguracji, a nie o gotowych schematach.
info@inoni.cc

Chcesz zobaczyć pełną ofertę?
Zajrzyj do sklepu Inoni i poznaj produkty, które były bazą tej konfiguracji.

Sklep